„I’ll be there for you”

Pamiętam, gdy byłam mała i w poszukiwaniu kanału, na którym znalazłabym bajkę niejednokrotnie trafiałam przelotnie na emisję kolejnych odcinków „Friends”. Po obejrzeniu paru minut stwierdzałam, że to głupie i nudne. Minęło kilka lat, a ja sięgnęłam po serię z dużą rezerwą, mając w pamięci negatywne emocje. Jednak teraz nie ma drugiego serialu, do którego wracałabym tak chętnie…

Recenzję autorstwa Sylwii Buksy z 3E można przeczytać tutaj