„Gang Świeżaków 2”, czyli o nałogu polskich obywateli

Nazwy nikomu nie trzeba przedstawiać. Zapewne każdy w Polsce słyszał choćby jedno słowo na temat pluszowego owocu czy warzywa z Biedronki. Akcja marketingowa tego przedsięwzięcia miała być dobrą zabawą, tylko szkoda, bo ludzie nie rozumieją, że czasy komuny się skończyły i o daną rzecz nie trzeba walczyć, tak jak ma to niestety miejsce w sieciach supermarketu. Drodzy Państwo przedstawiam bitwę o Świeżaka!

Felieton Krystiana Węgrzyna z 3E można przeczytać tutaj